OŚWIADCZENIE DOTYCZĄCE GRUPY KAPITAŁOWEJ

Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 23 ustawy Pzp zamawiający zobowiązany  jest wykluczyć  z postępowania wykonawców, którzy należąc do tej samej grupy kapitałowej, w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, złożyli odrębne oferty, oferty częściowe lub wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu, chyba że wykażą, że istniejące między nimi powiązania nie prowadzą do zakłócenia konkurencji w postępowaniu o udzielenie zamówienia.

 

W celu potwierdzenia braku istnienia powyższej podstawy wykluczenia wykonawca składa zamawiającemu w oryginale oświadczenie o przynależności lub  braku przynależności do tej samej grupy kapitałowej.

 

Wykonawca powinien przekazać zamawiającemu oświadczenie o grupie kapitałowej, w terminie 3 dni od dnia przekazania informacji o wynikach oceny spełniania warunków udziału w postępowaniu (w przetargu ograniczonym, negocjacjach z ogłoszeniem, dialogu konkurencyjnym), albo od zamieszczenia na stronie internetowej informacji podawanych podczas otwarcia ofert.

Wraz ze złożeniem oświadczenia wykonawca może przedstawić dowody, że powiązania z innym wykonawcą nie prowadzą do zakłócenia konkurencji w postępowaniu o udzielenie zamówienia.

 

Termin na złożenie oświadczenia to termin o charakterze instrukcyjnym,
a przepisy ustawy Pzp nie przewidują sankcji w postaci wykluczenia wykonawcy lub
odrzucenia jego oferty za niezłożenie go w terminie.

 

W przypadku niezłożenia przez wykonawcę przedmiotowego oświadczenia zamawiający zobligowany jest do wezwania wykonawcy do jego złożenia na podstawie art. 26 ust. 3 ustawy Pzp.

 

Urząd Zamówień Publicznych w interpretacji zawartej na stronie internetowej UZP wskazał, że ,,art. 24 ust. 1 pkt 23 ustawy Pzp znajduje zastosowanie w przypadku złożenia przynajmniej dwóch takich ofert, co oznacza, że nie daje on podstaw do wykluczenia wykonawcy z postępowania, w przypadku gdy złożono tylko jedną ofertę. Tym samym, w przypadku gdy w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego złożono tylko jedną ofertę (w ramach tej samej części zamówienia złożono jedną ofertę częściową), nie mamy do czynienia z naruszaniem zasady uczciwej konkurencji w postępowaniu poprzez udział co najmniej podmiotów funkcjonujących w ramach jednej grupy kapitałowej. Brak oświadczenia o przynależności do grupy kapitałowej nie może w takim przypadku nawet potencjalnie wpłynąć na konkurencję w postępowaniu, a co za tym idzie nie wywołuje dla wykonawcy ujemnych skutków prawnych, nie jest też w tym kontekście dokumentem niezbędnym do przeprowadzenia postępowania. W związku z powyższym wezwanie do uzupełnienia takiego oświadczenia w świetle celu, jakim jest przeciwdziałanie zakłóceniu konkurencji w postępowaniu przez grupę kapitałową, staje się również zbędne.

(https://www.uzp.gov.pl/baza-wiedzy/interpretacja-przepisow/pytania-i-odpowiedzi-dotyczace-nowelizacji-ustawy-prawo-zamowien–publicznych/kwalifikacja-podmiotowa-wykonawcow).

 

Opis przedmiotu zamówienia naruszający reguły uczciwej konkurencji w świetle wybranych orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej.

Opis przedmiotu zamówienia naruszający reguły uczciwej konkurencji

w świetle wybranych orzeczeń Krajowej Izby Odwoławczej.

 

Opis przedmiotu zamówienia stanowi określenie istoty przyszłej umowy  i z tego powodu jest jednym z najważniejszych elementów SIWZ.

Ustawa Prawo zamówień publicznych nakłada na zamawiającego w art. 29 ust. 1  obowiązek dokonania opisu przedmiotu zamówienia w sposób jednoznaczny i wyczerpujący, za pomocą dostatecznie dokładnych i zrozumiałych określeń, uwzględniając wszystkie wymagania i okoliczności mogące mieć wpływ na sporządzenie oferty.

Postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego prowadzone musi być zgodnie  z określonymi w ustawie Pzp zasadami w tym z art. 7 ust. 1 stanowiącym, iż Zamawiający przygotowuje i przeprowadza postępowanie o udzielenie zamówienia w sposób zapewniający zachowanie uczciwej konkurencji i równe traktowanie wykonawców oraz zgodnie z zasadami proporcjonalności i przejrzystości.

Powyższą zasadę będącą dyrektywą ogólną wypełnia przepis art. 29 ust. 2 ustawy Pzp, który stanowi, iż  przedmiotu zamówienia nie można opisywać w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję.

Zgodnie z art. 29 ust. 3 ustawy Pzp nie można go też opisywać przez wskazanie znaków towarowych, patentów lub pochodzenia, źródła lub szczególnego procesu, który charakteryzuje produkty lub usługi dostarczane przez konkretnego wykonawcę, jeżeli mogłoby to doprowadzić do uprzywilejowania  lub wyeliminowania niektórych wykonawców lub produktów, chyba że jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia i zamawiający nie może opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych określeń, a wskazaniu takiemu towarzyszą wyrazy „lub równoważny”.

 

 

Orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej

 

Wyrok KIO z 24 stycznia 2012 r. (sygn. akt: KIO 54/12)

Zgodnie z tym wyrokiem zakazane jest dokonywanie opisu przedmiotu zamówienia nie tylko takiego, który utrudnia uczciwą konkurencję, wskazując na konkretny produkt, ale i takiego, który potencjalnie mógłby wpłynąć na konkurencję na rynku. Dyspozycją art. 29 ust. 2 ustawy Pzp objęte jest zaistnienie co najmniej możliwości utrudniania uczciwej konkurencji, tak więc spełnienie dyspozycji tego przepisu niekoniecznie musi przybierać charakter bezpośredniego godzenia w uczciwą konkurencję.

 

Wyrok KIO z 30 grudnia 2010 r. (sygn. akt: KIO 2729/10)

W wyroku tym podniesiono, iż do naruszenia normy prawnej wyrażonej w przepisie art. 29 ust. 2 ustawy Pzp dochodzi już w przypadku utrudnienia konkurencji, nie zaś jedynie wówczas jeżeli wskutek dokonania opisu przedmiotu zamówienia dochodzi do jej całkowitego wyeliminowania.

 

Wyrok KIO z 27 lipca 2009 r. (sygn. akt: KIO/UZP 872/09)

Zdaniem KIO przejawem naruszenia zasady uczciwej konkurencji jest nie tylko opisanie przedmiotu zamówienia z użyciem oznaczeń wskazujących na konkretnego producenta lub konkretny produkt albo z użyciem parametrów wskazujących na konkretnego producenta, dostawcę albo konkretny wyrób ale także określenie na tyle rygorystycznych wymagań co do parametrów technicznych, które nie są uzasadnione obiektywnymi potrzebami zamawiającego i które uniemożliwiają udział niektórym wykonawcom w postępowaniu, ograniczając w ten sposób krąg podmiotów zdolnych do wykonania zamówienia.

Izba podzieliła ugruntowane stanowisko orzecznictwa, zgodnie z którym fakt, że nie wszystkie podmioty z danej branży mogą wziąć udział w postępowaniu z powodu niespełnienia wszystkich wymaganych parametrów nie przesądza o tym, że postępowanie narusza zasady uczciwej konkurencji. Zatem sama okoliczność, że Wykonawca nie spełnia wszystkich wymagań określonych przez Zamawiającego, nie świadczy jeszcze o tym, że została naruszona zasada uczciwej konkurencji. Aby udowodnić istnienie czynu nieuczciwej konkurencji w opisie przedmiotu zamówienia, należy wykazać, że wymagania określone przez Zamawiającego nie wynikają z jego zobiektywizowanych potrzeb, oczekiwania co do określonych parametrów są na tyle wygórowane, ze utrudniają lub uniemożliwiają dostęp do zamówienia.

 

Wyrok KIO z 20 czerwca 2013 r. (sygn. akt: KIO  1314/13)

Postępowanie o udzielenie zamówienia musi być prowadzone tak, aby nie prowadziło do wyłączenia bez uzasadnionej przyczyny chociażby jednego wykonawcy z możliwości złożenia oferty, stwarzając korzystniejszą sytuację pozostałym wykonawcom. Utrudnianiem uczciwej konkurencji będzie opisanie przedmiotu zamówienia w sposób wskazujący na konkretny produkt, przy czym produkt ten nie musi być nazwany przez zamawiającego, a wystarczy tylko, że użyte w tym opisie cechy i parametry zostaną określone tak, aby mógł je spełnić tylko określony wykonawca.

 

Wyrok KIO z 20 marca 2009 r. (sygn. akt: KIO/UZP 285/09, 300/09, 303/09)

Izba zważyła, iż z  orzecznictwa sądowego, arbitrażowego, a także KIO wynika, że utrudnieniem uczciwej konkurencji lub możliwością takiego utrudnienia, jest opisanie

przedmiotu zamówienia w sposób, który eliminuje z udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego, niemal wszystkich potencjalnych producentów.

 

Uchwała KIO z  6 lutego 2012 (sygn. akt: KIO/KD 14/12)

Stosownie do tego wyroku działaniem wbrew zasadzie uczciwej konkurencji jest na tyle rygorystyczne określenie wymagań, jakie powinien spełnić przedmiot zamówienia, że nie jest to uzasadnione obiektywnymi potrzebami Zamawiającego, a jednocześnie ogranicza krąg potencjalnych wykonawców zdolnych do wykonania zamówienia do jednego wykonawcy lub jednego produktu. Niewątpliwie najdalej posuniętą formą eliminacji innych wykonawców jest eliminacja wszystkich potencjalnych wykonawców, poza jednym lub wszystkich produktów poza jednym.

 

Wyrok KIO z 10 lipca 2009 r. (sygn. akt:  KIO/UZP 807/09)

W orzeczeniu tym Izba stwierdza, że jeżeli potrzeba Zamawiającego jest zobiektywizowana, może on tak opisać przedmiot zamówienia, że jest w stanie zadośćuczynić mu tylko jeden wykonawca – w takim wypadku celem nie jest preferowanie określonego wykonawcy, ale otrzymanie przez Zamawiającego świadczenia odpowiadającego jego potrzebom, a ustawodawca postawił zamawiającemu możliwość precyzowania cech przedmiotu zamówienia w sposób chroniący jego zobiektywizowany interes.

 

Wyrok KIO z dnia 20 stycznia 2009 r. (sygn. akt: KIO/UZP 02/09)

W wyroku tym KIO zauważa, iż określenie przedmiotu zamówienia jest jego suwerenną decyzją i to w gestii Zamawiającego leży ustalenie niezbędnych cech i funkcjonalności, które ten przedmiot zamówienia ma spełniać. Swoboda Zamawiającego w opisie przedmiotu zamówienia nie może jednak prowadzić do nieuzasadnionego ograniczenia kręgu potencjalnych wykonawców. W sytuacji określenia wymagań odnoszących się do potrzeb Zamawiającego, mogących ograniczać krąg potencjalnych wykonawców, Zamawiający winien wykazać, że wyłącznie produkt o parametrach przez niego określonych umożliwia mu realizację celu założonego w postępowaniu o zamówienie publiczne.

 

SPÓŁKA AKCYJNA: PRZENOSZENIE AKCJI

W osobnym artykule opisujemy czym są akcje i jakie podziały akcji wyróżniamy. Warto poświęcić zatem chwilę czasu na zaznajomienie się z tematyką przenoszenia akcji.

 

Przeniesienie akcji imiennej (jak również świadectwa tymczasowego) następuje przez pisemne oświadczenie albo na samym dokumencie akcji, albo w osobnym dokumencie oraz wymaga przeniesienia posiadania akcji. Ponadto, zgodnie z ogólnymi zasadami Kodeksu cywilnego, przeniesienie praw z dokumentu na okaziciela wymaga wydania tego dokumentu.

 

Powyższe odnosi się do akcji istniejących w postaci dokumentu. Co do trybu przeniesienia akcji zdematerializowanych ustawa o obrocie instrumentami finansowymi stanowi, że umowa zobowiązująca do przeniesienia zdematerializowanych papierów wartościowych przenosi te papiery z chwilą dokonania odpowiedniego zapisu na rachunku papierów wartościowych.

 

Przeniesienie akcji zdematerializowanych jest uzależnione od ważności umowy zobowiązującej do przeniesienia akcji, jako podstawy przysporzenia. Oznacza to, że w momencie, gdy dana podstawa przysporzenia jest nieważna (np. umowa sprzedaży akcji zdematerializowanych, bez wskazania posiadacza rachunku papierów wartościowych, na którym ma być dokonany odpowiedni zapis), to przeniesienie akcji zdematerializowanych również jest nieważne.

 

Należy stwierdzić, że zapis na rachunku papierów wartościowych zastępuje czynność wręczenia (przeniesienia posiadania) dokumentu akcyjnego, występującą przy przenoszeniu akcji zmaterializowanych. Z tego wynika, że przeniesienie akcji zdematerializowanych następuje na skutek czynności prawnej realnej. Osobą legitymowaną materialnie jako akcjonariusz jest ta, która jest posiadaczem rachunku na którym dokonano odpowiedniego zapisu.

 

Ostatecznie nie ma zgody co do sposobu dokonywania i skutków umów zobowiązujących, których przedmiotem jest przeniesienie praw z akcji występujących na rynku regulowanym. Część doktryny uważa, że dom maklerski pośredniczący w tej umowie, nigdy nie występuję jako strona umowy. Jest to tzw. bezpośrednia koncepcja nabycia papierów wartościowych. Druga koncepcja (pośredniego nabycia papierów wartościowych) zakłada, iż umowa następuje w pierwszej kolejności pomiędzy zbywcą a domem maklerskim, w drugiej natomiast między domem maklerskim a nabywcą. Druga koncepcja wydaję się być słuszna, gdyż do realizacji zleceń nabycia lub zbycia akcji zdematerializowanych stosuje się odpowiednio przepisy o komisie.

 

Reasumując, przeniesienie akcji zdematerializowanych, mimo wielu podobieństw (kauzalny charakter czynności, brak wymogu wpisu do księgi akcyjnej dla skuteczności czynności) znacznie różni się od przeniesienia akcji w obrocie tradycyjnym. Procedura ta dopuszcza uczestnictwo podmiotów pośredniczących (np. dom maklerski przy zleceniu maklerskim) oraz uwzględnia specyficzną instytucję zapisu na rachunku papierów wartościowych nabywcy akcji. O takich wyjątkowych regulacjach powinni pamiętać w szczególności uczestnicy obrotu gospodarczego, chcący zbyć akcje zdematerializowane.

SPÓŁKA AKCYJNA: CO TO SĄ AKCJE?

Niejednokrotnie w życiu codziennym, słuchając serwisu informacyjnego, lub podsłuchując rozmowę znajomych przedsiębiorców, spotykamy się z pojęciem akcji. Ktoś akcje kupuje, giełda notuje ich aktualne ceny. Od tych cen z kolei zależy nierzadko ocena stanu gospodarki. Czym są zatem owe akcje?

 

W pierwszej kolejności należy wskazać, że z akcji właśnie składa się cały kapitał zakładowy spółek akcyjnych. Tylko te spółki notowane są na giełdzie. A pojedyncza akcja oznacza udział w kapitale zakładowym całej spółki.  Kapitał zakładowy spółki akcyjnej dzieli się na akcje o równej wartości nominalnej. Wartość nominalna akcji nie może być niższa niż 1 grosz. Akcje nie mogą być obejmowane poniżej ich wartości nominalnej. Akcja jest niepodzielna, co oznacza zakaz częściowego jej zbycia.

 

Ponadto, akcja to ogół praw i obowiązków akcjonariusza w stosunku do spółki. Zakres uprawnień akcjonariusza w spółce uzależniony jest od ilości posiadanych przez niego akcji. Każda akcja postrzegana jest jako odrębne prawo podmiotowe.

 

Co więcej, akcja jest papierem wartościowym, czyli dokumentem wystawionym przez spółkę, ucieleśniającym uprawnienia przysługujące akcjonariuszowi wobec spółki. Posługując się pojęciem akcji w znaczeniu papieru wartościowego Kodeks spółek handlowych używa określenia „dokument akcji”. W ten sposób dochodzi do wyróżnienia akcji w znaczeniu materialnym („akcja”) i z znaczeniu formalnym („dokument akcji”).

 

  1. a) akcje imienne i na okaziciela

 

Akcje imienne są przyznawane konkretnym akcjonariuszom, których dane personalne widnieją na dokumencie akcyjnym, natomiast w księdze akcyjnej uwidacznia się, że osoby te są właścicielami akcji, dokonując oznaczenia ich serii oraz numerów. Możliwe jest ograniczenie w statucie zbywalności akcji imiennych.

 

Dokument akcji na okaziciela nie zawiera wskazania osoby akcjonariusza, zapewniając  mu anonimowość. Obrót takimi akcjami nie podlega ograniczeniom statutowym, co sprzyja ich zbywalności. Zamiana akcji imiennych na akcje na okaziciela albo odwrotnie może być dokonana na żądanie akcjonariusza, jeżeli ustawa lub statut nie stanowi inaczej. Dokumenty akcji na okaziciela nie mogą być wydawane przed pełną wpłatą w przeciwieństwie do akcji imiennych.

 

  1. b) akcje zwykłe i uprzywilejowane

 

Akcje zwykłe to takie akcje, którym przysługują standardowe uprawnienia przewidziane przepisami Kodeksu spółek handlowych Przez akcje uprzywilejowane należy rozumieć takie akcje, które przyznają uprawnionym – z mocy postanowień statutu – szerszy zakres uprawnień niż wynikający ze standardu kodeksowego, a przysługujący akcjom zwykłym.

 

  1. c) akcje gotówkowe i aportowe

 

Akcje gotówkowe to akcje pokrywane wkładami pieniężnymi. Akcje obejmowane za wkłady pieniężne powinny być opłacone przed zarejestrowaniem spółki co najmniej w jednej czwartej ich wartości nominalnej. Akcje obejmowane za wkłady niepieniężne to tzw. akcje aportowe. Powinny być one pokryte w całości nie później niż przed upływem roku od zarejestrowania spółki.

 

  1. d) akcje głosowe oraz nieme

 

Akcje głosowe to akcje wyposażone w prawo głosu. Przeciwieństwem akcji głosowych są tzw. akcje nieme, czyli akcje uprzywilejowane co do dywidendy, ale pozbawione prawa głosu.

 

  1. e) akcje w formie dokumentu oraz zdematerializowane

 

Akcje występują w formie dokumentu lub w postaci zdematerializowanej. Jeżeli akcje są w formie dokumentu, to dokument akcji powinien określać: firmę, siedzibę i adres spółki, oznaczenie sądu rejestrowego i numer KRS spółki, datę zarejestrowania spółki i wystawienia akcji, wartość nominalną, serię, numer i rodzaj danej akcji i uprawnienia szczególne z akcji. Powinna zawierać ograniczenia co do rozporządzania akcją i postanowienia statutu o związanych z akcją obowiązkach wobec spółki. Dokument ten powinien również być opatrzony pieczęcią spółki oraz podpisem zarządu.

 

Dematerializacja akcji następuje w przypadku akcji dopuszczonych do publicznego obrotu. Akcja zdematerializowana nie istnieje fizycznie, lecz wyraża się w innym niż dokument materialny nośniku. Co do zasady akcje spółek publicznych są zdematerializowane. Dematerializacja następuje od chwili zarejestrowania akcji na podstawie umowy, której przedmiotem jest rejestracja tych papierów wartościowych w depozycie papierów wartościowych. Odpowiednikiem wydania dokumentu papieru wartościowego jest dokonanie zapisu na rachunku prowadzonym przez domy maklerskie i inne podmioty. Na żądanie posiadacza rachunku papierów wartościowych, podmiot prowadzący ten rachunek (tzw. wystawiający) wystawia na piśmie, oddzielnie dla każdego rodzaju papierów wartościowych, imienne świadectwo depozytowe. Świadectwo pozwala dłużnikowi na identyfikację i indywidualizację osoby uprawnionej do odbioru określonego świadczenia dokonywanego przez dłużnika.

Dokumenty złożone przez wykonawcę w świetle zasady kontynuacji wyrażonej w art. 553 Kodeksu spółek handlowych.

Wykonawca działający w formie spółki akcyjnej złożył w postępowaniu przetargowym aktualne  zaświadczenia  z Urzędu Skarbowego i  Zakładu  Ubezpieczeń Społecznych wystawione na  spółkę z o.o., w której to formie  prawnej działał przed  przekształceniem dokonanym na podstawie art. 551 § 1 Kodeksu spółek handlowych. Przekształcenie podmiotu zostało dokonane na trzy dni przed złożeniem przez wykonawcę oferty przetargowej.

Pojawia się pytanie, czy wykonawca jest uprawniony do posługiwania się  w postępowaniu takimi dokumentami.

Art. 551 § 1 KSH  stanowi, iż  spółka jawna, spółka partnerska, spółka komandytowa, spółka komandytowo-akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka akcyjna (spółka przekształcana) może być przekształcona w inną spółkę handlową (spółkę przekształconą).

Na mocy art. 552 KSH spółka przekształcana staje się spółką przekształconą z chwilą wpisu spółki przekształconej do rejestru (dzień przekształcenia). Jednocześnie sąd rejestrowy z urzędu wykreśla spółkę przekształcaną.

W art. 553 KSH wyrażona została zasada kontynuacji  wynikająca z tożsamości spółki przekształcanej i przekształconej, która polega na tym, iż spółce przekształconej przysługują wszystkie prawa i obowiązki spółki przekształcanej. Spółka przekształcona pozostaje podmiotem w szczególności zezwoleń, koncesji oraz ulg, które zostały przyznane spółce przed jej przekształceniem, chyba że ustawa lub decyzja o udzieleniu zezwolenia, koncesji albo ulgi stanowi inaczej.  Wspólnicy spółki przekształcanej uczestniczący w przekształceniu stają się z dniem przekształcenia wspólnikami spółki przekształconej.

Spółka w nowej formie prawnej działa na zasadzie ciągłości i jest kontynuatorem spółki przekształcanej w tym znaczeniu, iż jej sytuacja prawna nie ulega zmianie nie tylko w sferze cywilnej (pozostaje podmiotem prawa i obowiązków spółki przekształcanej), ale też podatkowej, administracyjnej, czy prawa pracy.

Powyższą zasadę kontynuacji i ciągłości bytu spółki należy uznać za decydującą w odniesieniu do złożonych przez spółkę akcyjną zaświadczeń z Urzędu Skarbowego i ZUS, a zatem pomimo innej formy prawnej spółki, dokumenty wystawione na spółkę z o.o. są akceptowalne.

 

 

Zwrot nienależnie pobranego wynagrodzenia przez pracownika

Jeżeli pracodawca wypłaci pracownikowi przez pomyłkę nienależne wynagrodzenie, wówczas będzie on zobowiązany do zwrotu nienależnie otrzymanej części. Obowiązek ten nie istnieje jednak, jeśli pracownik nie wiedział, że wypłacone w określonej wysokości wynagrodzenie mu się nie należy, i wydał już otrzymane pieniądze. Do zwrotu nienależnie pobranego przez pracownika świadczenia stosuje się bowiem przepisy Kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 409 K.c. obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją, powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Przepis ten ma odpowiednie zastosowania także i do stosunków z zakresu prawa pracy. Wynika to z odesłania zawartego w art. 300 K.p.

W razie zatem zużycia lub utraty przez pracownika nienależnie otrzymanego świadczenia obowiązek jego wydania lub zwrotu wygasa. Jeśli więc pracownik wydał nienależnie mu wypłacone wynagrodzenie, np. na konieczne opłaty lub żywność, wówczas nie będzie musiał go zwracać, chyba że wydając pieniądze, powinien był liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu.

W praktyce często trudno jest ustalić, w jakich okolicznościach można przyjąć, że pracownik powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrócenia nienależnie mu wypłaconych pieniędzy. Ogólnie rzecz ujmując, powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu korzyści oznacza zarówno sytuację, w której wzbogacony pracownik wiedział, że korzyść mu się nie należy, jak i sytuację, w której był on subiektywnie przekonany o tym, że korzyść mu się należy, chociaż na podstawie okoliczności sprawy obiektywnie powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Jeśli pracownik wiedział, że wypłacona kwota mu się nie należy lub mógł na podstawie obiektywnych okoliczności uzyskać taką wiedzę, wówczas powinien zwrócić ją pracodawcy.

Sąd Najwyższy w wyroku z 9 stycznia 2007 r. (II PK 138/06, OSNP 2008/3-4/38) stwierdził, że pracownik ma prawo uważać, że świadczenie wypłacane przez pracodawcę posługującego się wyspecjalizowanymi służbami jest spełniane zasadnie i zgodnie z prawem, a więc jego obowiązek liczenia się ze zwrotem świadczenia ogranicza się zasadniczo do sytuacji, w których ma świadomość otrzymania nienależnego świadczenia (art. 409 K.c. w związku z art. 410 § 1 K.c. i w związku z art. 300 K.p.).

Zatem ciężar dowodu faktów, na podstawie których twierdzi się, iż pracownik powinien liczyć się z obowiązkiem zwrotu korzyści, obciąża pracodawcę żądającego zwrotu. Tak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 27 maja 1999 r. (I PKN 78/99, OSNP 2000/18/682). Obowiązek zwrotu korzyści przez pracownika mógłby powstać tylko wtedy, gdyby można mu było przypisać złą wiarę w pobraniu nienależnego mu wynagrodzenia lub innego świadczenia wynikającego ze stosunku pracy. Analogicznie wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 7 sierpnia 2001 r. (I PKN 408/00, OSNP 2003/13/305).

ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA POPEŁNIENIE PLAGIATU

Plagiat to temat nieustannie wzbudzający kontrowersje. Wciąż aktualne kwestie to skopiowane ze stron internetowych prace uczniów czy niesamodzielne prace dyplomowe studentów. Wszechobecny dostęp do Internetu nie jest z pewnością czynnikiem skłaniającym do samodzielności w tworzeniu wszelkiego rodzaju prac.

Z zagadnieniem plagiatu warto się zapoznać nie tylko pisząc pracę dyplomową czy tworząc logo nowo powstającej firmy. Wiedza na temat plagiatu oraz znajomość prawnych konsekwencji skopiowania cudzej pracy nie zachęca do lekkomyślnego kopiowania opublikowanych już tekstów. Przywłaszczenie sobie cudzego dzieła grozi odpowiedzialnością cywilną lub karną.

Zapewne wielu autorów tekstów korzystających z dorobku naukowego jest przekonanych, że dokonanie kilku zmian w oryginalnym tekście, na przykład zamiana kolejności wyrazów lub zastosowanie synonimów, pozwala na bezpieczne czerpanie z publikacji. Nic bardziej mylnego – powstała w ten sposób praca może zostać uznana po prostu za plagiat.

Można rozróżnić dwa rodzaje plagiatu: jawny i ukryty. Plagiat jawny to przejęcie cudzego utworu w całości lub części i podpisanie się pod nim własnym nazwiskiem. Plagiat ukryty oznacza przejęcie fragmentu z cudzego utworu i wykorzystanie w swojej twórczości, nie podając przy tym źródła ani autora utworu. Będzie to więc zarówno zapożyczenie, jak
i odwzorowanie danego utworu przy użyciu innych sformułowań, mające ten sam sens co
w wywodach kopiowanego autora. Z tego rodzaju plagiatem można spotkać się najczęściej w przypadku prac uczniów i studentów, tworzonych na podstawie opublikowanych materiałów dydaktycznych innych autorów. Ponadto plagiatem jest fałszywe podanie się za współautora dzieła lub błędne oznaczenie autora publikacji. Co ciekawe, możliwe jest popełnienie autoplagiatu, czyli skopiowania własnego dzieła, nie zamieszczając informacji na ten temat.

Art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych określa przedmiot prawa autorskiego. Jest to każdy przejaw działalności twórczej
o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia, co można rozumieć jako utwór. Przedmiotem praw autorskich są w szczególności utwory: wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe), plastyczne, fotograficzne, lutnicze, wzornictwa przemysłowego, architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne, muzyczne i słowno-muzyczne, sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne oraz audiowizualne (w tym filmowe). Katalog utworów objętych prawami autorskimi jest więc szeroki. Zgodnie z ustawą, prawo do autorstwa utworu, do oznaczania dzieła swoim nazwiskiem lub pseudonimem, a także do udostępniania go anonimowo, przysługuje wyłącznie autorowi dzieła samodzielnego i oryginalnego.

Złamanie praw autorskich skutkuje odpowiedzialnością karną rzekomego twórcy dzieła. Zgodnie z art. 115 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, kto przywłaszcza sobie autorstwo albo wprowadza w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3. Tej samej karze podlega także ten, kto rozpowszechnia bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania. Obok odpowiedzialności karnej ustawa przewiduje odpowiedzialność cywilną. Za dokonanie plagiatu, nieujawnienie autora dzieła, z którego się korzysta oraz korzystanie z utworu zmienionego odpowiada się w ramach ochrony autorskich praw osobistych i majątkowych. W wyniku tych nielegalnych działań można zostać obarczonym odpowiedzialnością odszkodowawczą. Jedną z form odpowiedzialności może być zapewnienie usunięcia skutków naruszenia poprzez złożenie publicznego oświadczenia. Twórca, którego prawa autorskie zostały naruszone, może żądać zaniechania tego działania przez sprawcę plagiatu. W myśl ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych sąd może na żądanie twórcy zobowiązać sprawcę, aby uiścił odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez twórcę cel społeczny.

Kolejnym aktem prawnym regulującym kwestię plagiatu wobec studentów jest ustawa z dnia 27 lipca 2005 r. o szkolnictwie wyższym. Na jego mocy uczelnia jest obowiązana do sprawdzania pisemnych prac dyplomowych studentów przed egzaminem dyplomowym
z wykorzystaniem Jednolitego Systemu Antyplagiatowego, prowadzonego przez ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego.

Plagiat ukryty jest bardzo częstym zjawiskiem w szkołach podstawowych
i ponadpodstawowych. Uczniowie nagminnie kopiują inne prace, na przykład przy okazji odrabiania zadań domowych. W celu zmiany tej sytuacji do szkół wprowadza się programy antyplagiatowe, które pozostają do dyspozycji nauczycieli. Programy pozwalają na weryfikację prac uczniów pod kątem samodzielności. Systemy mają identyfikować zapożyczenia i pomagać w ocenie prac.

Warto przybliżyć temat odpowiedzialności uczniów za dopuszczenie się plagiatu. Świadomość konsekwencji wynikających z naruszenia praw autorskich i praw pokrewnych
z pewnością pomoże uniknąć przyszłym autorom prac naruszeń praw autorskich. Kwestia naruszenia  praw  autorskich  przez  uczniów  szkół  podstawowych i ponadpodstawowych może zostać uregulowana w statucie danej szkoły, który określa prawa  i  obowiązki  ucznia,  rodzaje  nagród i  kar  stosowanych  wobec uczniów, czy tryb odwoływania się od nałożonej kary. Pożądaną sytuacją jest edukowanie uczniów w zakresie ochrony własności intelektualnej i ochrony praw autorskich już przez nauczycieli w szkołach. Ważne jest przygotowanie uczniów do korzystania z opublikowanych już tekstów, odwoływania się do nich w samodzielnych pracach, czyli między innymi poprawnego redagowania przypisów czy tworzenia bibliografii.

Lipiec 2017
P W Ś C P S N
« Cze    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31